04 października

Akceptacja siebie czyli Krasnal Ogrodowy lubi być Krasnalem

Dziś taka mała refleksja, do której skłoniły mnie docinki, a wręcz czasami pełne współczucia komentarze odnośnie mojej postury. Jestem drobną osobą. Mam zaledwie 160 cm w kapeluszu i ważę niecałe 41 kg, co po urodzeniu dwójki dzieci uważam za zjawisko dość rzadko spotykane. Ot niewielki krasnal ogrodowy. Ale ja lubię swoją figurę. Nie jestem idealna. Mam (za)mały biust, chude ramiona, lekki cellulit na udach, kilka rozstępów na pośladkach, nieznacznie rozciągniętą skórę na brzuchu i ogromny pępęk, który pozostał mi po ciążach :D Jednak te mankamenty mojej urody nie przeszkadzają mi w tym aby w pełni akceptować to jak wyglądam. Uważam, że bez względu na wzrost, wagę, rozmiar buta czy wielkość nosa powinnyśmy o siebie dbać aby być atrakcyjne nie tylko w oczach innych ale podobać się przede wszystkim sobie :) A więc kochana rodzinko i drodzy przyjaciele, koniec z komentarzami skierowanymi pod adresem mojej karłowatości i chudości ;) Nie głodzę się, jestem zdrowa, pełna energii i nie zamierzam niczego w sobie zmieniać ( prócz nowych rzęs na które wybieram się już niebawem :D ).


10 komentarzy:

  1. Jesteś piękna i masz rację-nie przejmuj się docinkami innych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd ja to znam :P, a mam ledwie kilka cm wzrostu więcej :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie! Rozumiem to doskonale. Ja mam 164cm i ważę ok 50kg i mam bardzo szczupłe nogi. Gdziekolwiek bym się nie pojawiła zawsze znajdzie, się jakaś "życzliwa" osoba, która powie mi "jejku, jaka ty jesteś chuda". Jakby było na to pozwolenie. Zauważyłam, że tak jest w szczególności w przypadku osób szczupłych. Do kogoś z nadwagą raczej nikt nie podejdzie i nie powie "jejku ale jesteś gruba, nie jedz już". Mi za to chętnie liczą ile powinnam zjeść. A jem dużo. Po prostu taka moja uroda. Zawsze byłam szczupła, moja mama i brat też. Dobrze się czuję, ze swoją wagą i wzrostem. A docinki też często płyną od osób, które same się nie akceptują i mają czy to w swoim, czy ogólnym mniemaniu nadwagę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam takich ludzi i bardzo tego nie lubię. Staram się takimi nie otaczać i dobrze, że Ty tez zaprotestowałaś, bo ich komentarza nic nie wnoszą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz, ludziom nigdy nie dogodzisz. A wiesz co zauważyłam, że takie komentarze zazwyczaj pojawiają się z ust osób które widać, że siebie nie lubią...albo z ich ust padają również słowa obrażające ich części ciała(np.krzywe nogi albo brzuch). Cellulit i rozstępy ma większość z nas(bardziej lub mniej widoczne) nie wiem czemu jeszcze panuje takie przekonanie, że to coś do usunięcia...

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawo. Święte słowa. Choć miewam problemy z akceptacją samej siebie. Długo mogłabym wymieniać, co bym w sobie zmieniła gdybym tylo mogła.

    OdpowiedzUsuń
  7. A wracając jeszcze do Twojej osoby, to nie przejmuj się docinkami innych, bo jesteś PIĘKNA A nie żaden Krasnal ☺Chyba że sama lubisz tak dla żartu o sobie mówić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz śliczna cere. Moglabys opisac jak wyglada Twoje pielegnacja?

    OdpowiedzUsuń
  9. Każdy ma jakieś mankamenty swojej urody. Ja tez mam za mały biust, trochę rozstępów na pośladkach i mogłabym więcej wymienić tego co się we mnie nie podoba innym. Najważniejsze to zaakceptować siebie i dobrze o sobie myśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. I bardzo dobrze, nie masz się po co przejmować takimi docinkami! Nikt z Nas nie jest idealny, każdy ma wady, a najważniejsze jest to, jakimi jesteśmy ludźmi, a nie jak wyglądamy. Smuci mnie to, że w dzisiejszych czasach tak wiele uwagi poświęca się ocenie wyglądu. Naprawdę jest milion rzeczy ważniejszych niż to jak wyglądamy :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Z przyjemnością zajrzę również na Twojego bloga :)

Copyright © 2017 Naturalnie Mineralnie